Sanki z Monte (Monte Toboggan)
Funchal i Monte

Sanki z Monte (Monte Toboggan)

Wiklinowe sanki z Monte od 1850 roku: jak carreiros nimi kierują, ile kosztują i dlaczego nie wracają do Funchal.

Najważniejsze informacje

Czas dojazdu z Funchal
15–20 minut kolejką linową, lub 20-minutowy przejazd taksówką krętą drogą
Budżet dnia
35–70 € na osobę, wliczając kolejkę linową, sanki i taksówkę z powrotem
Najlepsza pora roku
Cały rok; najlepsza widoczność kwiecień–wrzesień, spokojniej poza dniami rejsów wycieczkowych
Zalecany czas pobytu
2–3 godziny na Monte, kościół, sanki i ogrody
Idealne dla
Osoby odwiedzające Maderę po raz pierwszy, szukające jednego klasycznego, fotogenicznego przeżycia, Podróżnych już przy Monte, zwiedzających kościół i ogrody, Każdego, kogo ciekawi autentycznie XIX-wieczny środek transportu, Pasażerów statków wycieczkowych z kilkoma wolnymi godzinami w Funchal
Najlepszy czas na wizytę
Rano, zanim narosną kolejki do kolejki linowej i grupy z rejsów wycieczkowych, zwykle od południa
Liczba potrzebnych dni
1
Szybka odpowiedź

Czym są sanki z Monte i dokąd właściwie zawożą?

To wiklinowy kosz na drewnianych płozach, pchany i sterowany w dół zbocza przez dwóch carreiros w białych bawełnianych strojach i słomkowych kapeluszach, kursujący od 1850 roku. Pokonuje około 2 km z Monte do Livramento w kilka minut i tam się zatrzymuje — to nie jest droga powrotna do centrum Funchal, więc na resztę drogi w dół potrzebna jest taksówka lub autobus.

Dwaj mężczyźni w bieli, wiklinowy kosz i 170 lat zjazdu w dół

W połowie wzniesienia nad Funchal, na placu przed pobielanym kościołem, każdego ranka ustawia się kolejka obok rzędu wiklinowych koszy osadzonych na drewnianych płozach. Za każdym z nich stoi dwóch mężczyzn w białych bawełnianych spodniach, białych koszulach i słomkowych kapeluszach, ze zwiniętymi w dłoniach linami. To sanki z Monte, czyli carro de cesto, które wożą pasażerów w dół tego zbocza od 1850 roku — nie jako ciekawostka wymyślona dla turystów, lecz jako autentyczny XIX-wieczny sposób transportu ludzi i towarów z góry, gdzie nie było żadnej porządnej drogi.

To jedna z najczęściej fotografowanych atrakcji Madery i jedna z najczęściej źle rozumianych. Odwiedzający regularnie spodziewają się malowniczej jazdy z powrotem do centrum Funchal, po czym zostają wysadzeni przy podmiejskim rondzie bez oczywistej dalszej drogi. Ten przewodnik opisuje, czym są sanki, jak wygląda kilka minut na nich spędzonych, ile to kosztuje i — co pomija niemal każdy inny opis — dokładnie, co się dzieje, gdy kosz się zatrzymuje.

Skąd wziął się ten pomysł

Monte leży około 600 metrów nad Funchal, jest chłodniejsze i bardziej zielone niż wybrzeże, i od połowy XIX wieku stało się miejscem, gdzie zamożniejsze rodziny z Funchal trzymały drugi dom na lato. Problemem był dojazd w górę i w dół. Na długo przed jakąkolwiek kolejką linową czy solidną drogą dla pojazdów mieszkańcy i goście potrzebowali sposobu na zejście stromymi, brukowanymi uliczkami bez całodniowej wędrówki lub jazdy wozem, od której bolały kości.

Rozwiązanie, sformalizowane około 1850 roku, było zaskakująco proste: sanie w formie wiklinowego kosza na natłuszczonych drewnianych płozach, prowadzone przez dwóch mężczyzn, którzy biegli, szli, a czasem jechali na tylnych szynach, używając lin i własnych butów do sterowania i hamowania. Sprawdzało się na tyle dobrze na brukowanych ulicach Monte (calçada), że przetrwało dłużej niż powód, dla którego je wymyślono. Samochody w końcu ułatwiły zjazd wszystkim innym; sanki jeździły dalej, przechodząc od transportu do widowiska gdzieś w XX wieku, a dzisiejsi carreiros są bezpośrednimi spadkobiercami — zawodowo, a czasem i dosłownie — mężczyzn, którzy zaczęli tę pracę.

Co naprawdę dzieje się podczas przejazdu

Trasa zaczyna się na małym placu przy kościele na Monte i prowadzi około 2 km w dół do Livramento, drogą publiczną dzieloną ze zwykłym ruchem. Dwóch carreiros — zawsze dwóch, po jednym z każdej strony kosza — odpycha go, a potem biegnie obok lub wskakuje na tylne płozy, używając lin owiniętych wokół ramy, by przechylać kosz na zakrętach, oraz butów z gumowymi podeszwami jako hamulca ocierającego się o asfalt. Nie ma silnika, torów ani pasów bezpieczeństwa. Prędkość zależy od nachylenia i ekipy, ale cały zjazd trwa tylko kilka minut.

W koszu mieszczą się dwie osoby, siedzące blisko siebie na wyściełanej ławce, otoczone niską wiklinową ścianką. Jest głośno, ale w dobrym sensie — nie ma kół, więc słychać drewniane płozy na kamieniu, kroki carreiros i samą drogę. Na ostrych zakrętach cały kosz się przechyla, o to właśnie chodzi, i dlatego to nie jest przejażdżka dla kogoś, kto łatwo się przestrasza albo ma problemy z plecami czy szyją. Zdjęcia robione przez fotografa czekającego wzdłuż trasy są zwykle oferowane jako płatny dodatek na dole; ich zakup jest całkowicie opcjonalny.

Rezerwacja z wyprzedzeniem nie jest konieczna ani właściwie możliwa — po prostu dołączasz do kolejki na górze, płacisz w małej kasie i czekasz na swoją kolej, co w spokojny poranek może trwać kilka minut, a w popołudnie z rejsem wycieczkowym znacznie dłużej.

Fragment, który niemal każdy przewodnik przekazuje błędnie

Warto to powiedzieć wprost, bo wielu odwiedzających po raz pierwszy daje się na tym złapać: sanki nie wracają do Funchal. Kończą trasę w Livramento, dzielnicy mieszkalnej mniej więcej w połowie zbocza od Monte, a nie w starym mieście, przy przystani ani nigdzie w pobliżu centrum. Livramento to prawdziwa dzielnica z przebiegającą przez nią główną drogą, a nie specjalnie zbudowany terminal, i nie ma stamtąd bezpośrednich sanek, schodów ruchomych ani chodnika ruchomego, które prowadziłyby dalej.

Aby dokończyć podróż do Funchal, masz dwie praktyczne możliwości. Taksówka z Livramento do centrum jest szybka — zwykle wyraźnie poniżej piętnastu minut — a kierowcy są przyzwyczajeni do zabierania pasażerów po sankach, choć warto uzgodnić cenę lub upewnić się, że włączony jest licznik, zanim ruszycie. Alternatywnie autobusy Horários do Funchal kursują główną drogą przez Livramento i łączą z powrotem z miastem, co jest tańsze, ale wolniejsze i mniej przewidywalne, zwłaszcza z bagażem czy dziećmi. Czego nie ma, to bezpłatnego lub wliczonego w cenę transportu powrotnego do punktu startu: taksówkę lub bilet autobusowy trzeba wliczyć w rzeczywisty koszt sanek, a nie traktować jako coś dodatkowego.

Wniosek na potrzeby planowania: traktuj sanki jako jednokierunkowy zjazd z Monte do Livramento, a potem osobny krótki odcinek z Livramento do Funchal — nigdy jako pętlę z powrotem do miejsca, w którym zaczął się dzień.

Samo Monte: kościół, grób cesarza i ogrody

Ponieważ niemal nikt nie jedzie sankami bez wcześniejszego pobytu na Monte, warto poświęcić chwilę temu, co znajduje się wokół tego startowego placu, zanim kosz w ogóle ruszy.

Kościół Nossa Senhora do Monte dominuje nad szczytem długich schodów i jest duchowym centrum Monte — miejscowi wciąż wchodzą po tych schodach na kolanach w dniu odpustu w sierpniu. Wewnątrz, w bocznej kaplicy, znajduje się grób Karola I Habsburga, ostatniego cesarza Austro-Węgier, który spędził swoje ostatnie miesiące na wygnaniu na Maderze po upadku monarchii habsburskiej i zmarł na Monte w 1922 roku, mając niespełna czterdzieści lat. To niespodziewanie doniosły kawałek europejskiej historii tuż obok kolejki do sanek, i warto poświęcić kilka minut, by go zobaczyć.

Kilka minut spacerem od kościoła znajduje się Ogród Tropikalny Monte Palace, jeden z dwóch dużych ogrodów, które turyści często mylą — drugi to Ogród Botaniczny Madery po przeciwnej stronie doliny, zupełnie osobny obiekt, a nie rozszerzenie tego pierwszego.

Tereny Monte Palace rozciągają się na dawnym prywatnym majątku i łączą stawy z karpiami koi, panele z płytek azulejo oraz kolekcję minerałów z naprawdę gęstą subtropikalną roślinnością; z łatwością wypełnia godzinę samą w sobie i dobrze łączy się z porankiem przy kościele i sankach. Pełne porównanie obu ogrodów, przydatne przed wyborem, który — albo oba — odwiedzić, znajdziesz w naszym przewodniku porównującym Monte Palace i Ogród Botaniczny.

Jak w ogóle dostać się na Monte

Większość odwiedzających dociera na Monte kolejką linową z Funchal, która wjeżdża ze starego miasta na Monte w około 15 minut, pokonując mniej więcej 560 metrów wzniesienia nad dachami, tarasami i lasem. To klasyczne połączenie: kolejka w górę, spacer po kościele i ogrodach, sanki w dół do Livramento, taksówka lub autobus na resztę drogi. Sama kolejka linowa, jej godziny kursowania i ceny biletów są szczegółowo opisane w naszym przewodniku po Funchal oraz w dedykowanym przewodniku po kolejce linowej i sankach razem — ta strona skupia się na sankach i samym Monte, a nie na mechanice jazdy kolejką w górę.

Możliwy jest też dojazd samochodem, wąską, krętą drogą, choć parkowanie w pobliżu placu kościelnego jest ograniczone i najlepiej unikać go w środku dnia, gdy autokary wycieczkowe i grupy z rejsów są najliczniejsze. Taksówka z centrum Funchal to prosta alternatywa, jeśli wolisz najpierw przejechać się sankami, a kolejką linową zjechać, by podziwiać widok — czyli odwrócić zwykłą kolejność.

Koszty i porównania

ElementTypowy kosztUwagi
Kolejka linowa, w jedną stronę w góręokoło 13–16 € na osobęZe starego miasta w Funchal na Monte, około 15 minut
Sanki, kosz dzielonyokoło 25–30 € za dwie osobyZa kosz, nie za osobę; osoby jadące same płacą więcej
Opcjonalne zdjęcie pamiątkowekilka euro dodatkowoRobione przez fotografów wzdłuż trasy
Taksówka, Livramento do Funchalkrótki, niski kursZwykle wyraźnie poniżej piętnastu minut
Autobus, Livramento do Funchalzwykły bilet jednorazowyWolniej, więcej czekania, najtańsza opcja

Cały wypad z sankami — kolejka linowa w górę, kościół i ogrody, sanki w dół, taksówka z powrotem — licz w okolicach 35–70 € na osobę po zsumowaniu wszystkiego, więcej jeśli kupisz zdjęcia lub dołożysz zorganizowaną wycieczkę. To nie jest budżetowa atrakcja jak na standardy Madery, i większość ludzi robi to raz, jako konkretne, świadome przeżycie, a nie coś wplecionego przypadkiem w dłuższy dzień spacerowania.

Kiedy jechać i jak uniknąć tłumów

Na Monte robi się najtłoczniej od późnego przedpołudnia, gdy masowo napływają wycieczki z rejsów i zorganizowane wyjazdy jednodniowe, a kolejka do sanek odpowiednio się wydłuża. Przyjazd pierwszą poranną kolejką linową albo dotarcie na Monte samodzielnie taksówką przed późnym przedpołudniem wyraźnie skraca czekanie i sprawia, że kościół i ogrody też sprawiają spokojniejsze wrażenie. Pogoda ma tu mniejsze znaczenie niż przy lewadach czy wysokich szczytach — wysokość Monte jest na tyle umiarkowana, że rzadko widać tu mgłę i chłód, które potrafią zamknąć widoczność wyżej — ale suchy poranek wciąż daje lepsze zdjęcia podczas zjazdu niż deszczowy, bo hamowanie carreiros zależy od przyczepności.

Jak zaplanować cały dzień

Ponieważ Monte i sanki zajmują tylko parę godzin, większość odwiedzających wpisuje je w szerszy poranek lub popołudnie w Funchal, zamiast robić z nich osobny wypad. Zorganizowana pętla przez miasto i jego wzgórzowe dzielnice to prosty sposób, by dodać kontekst bez samodzielnego organizowania transportu —

wycieczka jeepem 4x4, przemierzająca strome tylne uliczki i punkty widokowe Funchal, z Monte włącznie

obejmuje trasę, na którą inaczej trzeba by kilku osobnych taksówek.

Na dłuższy dzień, łączący Monte z portem Funchal, starym miastem i panoramą miasta z góry, warto rozważyć

całodniową wycieczkę obejmującą dachy Funchal i punkt widokowy nad chmurami o wschodzie słońca

, jeśli pasuje ci wczesny start.

Jeśli bardziej niż architektura pociąga cię zieleń, sanki i ogrody dziwnie dobrze łączą się z prawdziwym spacerem po lewadzie tego samego dnia lub następnego poranka —

wycieczka z przewodnikiem do lasu Queimadas i jego sieci lewad

to jedna z bardziej dostępnych opcji i ciekawy kontrast dla wypielęgnowanych terenów Monte. Żadna z tych wycieczek nie obejmuje samych sanek, które kupuje się na miejscu na Monte, a nie rezerwuje z góry — po prostu ułatwiają zaplanowanie reszty dnia na Monte.

Pełny plan, który poprawnie umieszcza Monte w jednym dniu w Funchal, znajdziesz w naszym przewodniku po jednym dniu w Funchal lub w szerszym planie jednego dnia na Maderze. Jeśli zastanawiasz się głębiej nad opcją taksówki i kolejki linowej, nasz tekst o taksówce lub kolejce linowej na Monte omawia wady i zalety z pierwszej ręki, a szczera recenzja wiklinowych sanek warta jest przeczytania, jeśli chcesz mniej wygładzonej relacji przed podjęciem decyzji, czy to coś dla ciebie.

Po szerszy zestaw punktów widokowych wartych połączenia z Monte sięgnij po nasz przewodnik po najlepszych punktach widokowych i miradouros Madery, a jeśli podróżujesz z dziećmi, nasze uwagi w Madera z dziećmi wskazują, które elementy wizyty na Monte sprawdzają się najlepiej dla najmłodszych. Każdy, kto planuje pierwszą podróż na Maderę, powinien też rzucić okiem na nasz przegląd częstych błędów podróżnych na Maderze, gdzie założenie „sanki zawiozą mnie do domu” pojawia się więcej niż raz.

Sanki z Monte: najczęściej zadawane pytania

Czym są sanki z Monte i dokąd właściwie zawożą?

To wiklinowy kosz na drewnianych płozach, pchany i sterowany w dół zbocza przez dwóch carreiros w białych bawełnianych strojach i słomkowych kapeluszach, kursujący od 1850 roku. Pokonuje około 2 km z Monte do Livramento w kilka minut i tam się zatrzymuje — to nie jest droga powrotna do centrum Funchal, więc na resztę drogi w dół potrzebna jest taksówka lub autobus.

Czy sanki zawożą z powrotem aż do Funchal?

Nie. Trasa kończy się w Livramento, mniej więcej w połowie zbocza, a nie w centrum miasta. Stamtąd potrzebna jest taksówka (krótki, z góry przewidywalny kurs) lub jeden z autobusów Horários do Funchal przejeżdżających przez Livramento, by dotrzeć do przystani lub starego miasta.

Ile kosztują sanki z Monte?

Licz się z około 25–30 € za kosz dzielony przez dwie osoby, płatne gotówką lub kartą w małej kasie przy placu kościelnym. Osoby jadące same płacą więcej od głowy, a pamiątkowe zdjęcia od carreiros to opcjonalny dodatek.

Czy sanki z Monte są bezpieczne?

Kursują od 1850 roku z doświadczoną dwuosobową obsługą przy każdym koszu, a poważne wypadki są rzadkością. Mimo to jeżdżą po otwartej drodze publicznej, pasażerowie siedzą bez pasów czy uprzęży, a carreiros hamują butami z gumowymi podeszwami o asfalt — to nie jest przejażdżka dla kogoś z niemowlęciem na kolanach czy z chorym kręgosłupem.

Jak w ogóle dostać się na Monte?

Klasycznym sposobem jest kolejka linowa z Funchal, która wjeżdża ze starego miasta na Monte w około 15 minut nad dachami i tarasowatym zboczem. Sprawdza się też taksówka krętą drogą pod górę, warta rozważenia, jeśli wolisz najpierw przejechać się sankami, a kolejką linową zjechać. Pełne informacje na ten temat znajdziesz w naszym przewodniku po kolejce linowej w Funchal.

Czy można pominąć sanki i mimo to cieszyć się Monte?

Tak. Kościół na Monte, Ogród Tropikalny Monte Palace i widoki z kolejki linowej są warte odwiedzenia same w sobie, a wielu turystów traktuje sanki jako opcję, nie konieczność. To najczęściej fotografowana atrakcja w tym miejscu, ale to krótki, kosztowny dodatek, a nie powód, by tu przyjechać.

Czy sanki z Monte są warte przejażdżki z dziećmi?

Większość rodzin uważa je za odpowiednie dla dzieci wystarczająco dużych, by usiedzieć spokojnie i się przytrzymać, mniej więcej od piątego roku życia, ale nie ma tu fotelików ani żadnych zabezpieczeń, a maluchy na kolanach nie pasują do prędkości na ostrzejszych zakrętach.

Jaki jest związek między sankami a Winstonem Churchillem lub portugalską rodziną królewską?

Żaden bezpośredni — to pomylenie dotyczy Câmara de Lobos, dalej wzdłuż wybrzeża, gdzie malował Churchill. Prawdziwy związek Monte z rodziną królewską to cesarz Karol I Habsburg, który zmarł tu na wygnaniu w 1922 roku i jest pochowany w kościele, przy którym startują sanki.

tours.funchal-sightseeing

Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez żadnych kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktowego dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.