Szczera opinia o jeździe po Maderze
Transport

Szczera opinia o jeździe po Maderze

Odebrałem samochód wynajęty na lotnisku Madery z typowym przedwyjazdowym niepokojem: naczytałem się wystarczająco dużo postów na forach o drogach wyspy, żeby spodziewać się zbielałych knykci i bliskich śmierci serpentyn już od pierwszego ronda. To, co dostałem przez pierwsze czterdzieści minut, to autostrada. VR1 wyślizguje się z lotniska, przez tunel, wzdłuż wybrzeża, przez kolejny tunel, i dowozi cię niemal wszędzie na południu wyspy bez ani jednej serpentyny. Pamiętam, że czułem się lekko oszukany. Gdzie była ta udręka, którą mi obiecano?

Przyszła później, i nie w formie, jakiej się spodziewałem. Nikt nie ostrzegł mnie jasno, że jazda po Maderze nie jest przerażająca, tylko nieustannie, kumulatywnie męcząca - a to zmęczenie bierze się z dwóch bardzo różnych źródeł, które przewodniki mają w zwyczaju wrzucać do jednego worka.

VR1 wykonuje ciężką robotę

Sieć autostrady i tuneli biegnąca wzdłuż południowego wybrzeża to powód, dla którego “jazda po Maderze” ma tak podzieloną reputację. Jeśli twoja trasa to Funchal do Camara de Lobos, albo z Funchal do Machico i Canico, jedziesz szeroką, dobrze oświetloną, łagodnie nachyloną drogą przez niemal całą trasę. To, szczerze mówiąc, nudna jazda. Przejechałem trasę Funchal-Ribeira Brava na wpół śpiąc, z klimatyzacją i radiem, bez ani jednego momentu, który wydawał się choć trochę ryzykowny.

To ta część, która nigdy nie trafia do historii grozy, i oznacza to, że ogromna część typowego tygodnia tutaj - hotel do restauracji, hotel do supermarketu, hotel do Cabo Girao - jest naprawdę mało stresująca. Jeśli ktoś mówi ci, że Madera jest zbyt przerażająca, by prowadzić samodzielnie, zapytaj, o które drogi mu chodzi, bo prawie na pewno nie chodzi o VR1.

A potem ją opuszczasz

Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy skręcasz w stronę północy albo w góry, bo tam odzywa się prawdziwa topografia wyspy. Madera to wulkaniczna skała, która szybko zyskuje wysokość, a drogi, które się na nią wspinają, zostały zbudowane dekady przed tym, zanim ktokolwiek wyobraził sobie wynajętego Fiata 500 próbującego je pokonać. Nachylenia powyżej 20% to nie plotka; siedziałem na skrzyżowaniu na drodze w górę do Curral das Freiras, z hamulcem ręcznym zaciągniętym, wątpiąc we własne wyczucie sprzęgła, na zboczu bardziej stromym niż cokolwiek, po czym jeżdżę w domu.

Te drogi są na tyle wąskie, że nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd oznacza, że ktoś musi się cofnąć, z murem po jednej stronie i urwiskiem po drugiej, bez żadnego pobocza. Nic w tym egzotycznego czy brawurowego - to powolna, ostrożna jazda na pierwszym biegu - ale wymaga stałej uwagi w sposób, w jaki VR1 nigdy tego nie robi.

Godzina takiej drogi wyczerpuje mnie bardziej niż trzy godziny zwykłej autostrady, a to jeszcze zanim dodasz mgłę napływającą w pobliżu Fanal czy Paul da Serra, co zdarza się na tyle często, by się na to przygotować. Droga na Pico do Arieiro na wschód słońca to dobry przykład: całkowicie do opanowania przy dobrej pogodzie, naprawdę nieprzyjemna przy niskich chmurach lub ulewnym deszczu, a przy złej pogodzie bywa całkowicie zamykana, często bez wcześniejszego ostrzeżenia.

Jeśli wolisz, żeby ktoś inny zmagał się z tym odcinkiem drogi po ciemku,

zorganizowana wycieczka o wschodzie słońca na Pico do Arieiro

oddaje prowadzenie w ręce kogoś, kto robi to każdego ranka, co po starcie o 4 nad ranem po długim locie nie jest bez znaczenia.

Parkowanie w Funchal to osobny ból głowy

Nikt nie ostrzega cię też przed tym, a nie ma to nic wspólnego z nachyleniami. Funchal to działający port miejski wciśnięty na zboczu wzgórza, a jego centrum nigdy nie zostało zaprojektowane z myślą o samochodach. Parkowanie na ulicy jest płatne i czasowo ograniczone, główne parkingi w pobliżu starego miasta zapełniają się do połowy przedpołudnia w sezonie, a jednokierunkowy system wokół mariny sprawia, że przegapiony zjazd może kosztować dziesięć minut kołowania z powrotem. Więcej niż raz krążyłem po tych samych trzech ulicach w pobliżu Parku Santa Catarina, cicho wściekły, szukając miejsca, którego po prostu nie było.

Moim rozwiązaniem, ostatecznie, było potraktowanie samochodu i centrum miasta jako osobnych problemów. Parkuję raz, na porządnym parkingu, i chodzę pieszo po całym Funchal - do targu, do Monte kolejką linową, na kolację w Zona Velha - i wsiadam do samochodu dopiero, żeby opuścić miasto. Próba jeżdżenia i parkowania między trzema atrakcjami w centrum Funchal w jedno popołudnie to dobry sposób na zmarnowanie godziny urlopu bez żadnego powodu.

Więc: niebezpiecznie czy po prostu męcząco?

Męcząco. To szczery werdykt, i jest bardziej przydatny niż którakolwiek ze skrajności, jakie zazwyczaj się słyszy. Drogi Madery nie są niebezpieczne w sensie złego utrzymania czy braku zasad - są dobrze oznakowane, nawierzchnie są w dobrym stanie, a Madeirczycy prowadzą po nich spokojnie, bo robią to codziennie. Czego wymagają, to nieustającej koncentracji przy niskiej prędkości na nachyleniach i zakrętach, które się nie kończą, w połączeniu z sytuacją parkingową w Funchal, która karze każdego, kto się spieszy. Żadne z tych dwóch nie jest przerażające. Oba razem, w skali całego tygodnia, sumują się.

Wciąż wynająłbym samochód ponownie, bez wahania, na wybrzeże północne i w góry, bo żaden rozkład autobusów nie zawiezie cię do Porto Moniz czy Santany i z powrotem według twojego własnego harmonogramu. Ale teraz planuję krótsze dni jazdy niż w domu, nigdy nie planuję górskiej trasy i dużej wędrówki na to samo popołudnie, i pogodziłem się z płaceniem za porządny parking w Funchal zamiast szukać darmowego miejsca, którego i tak nie znajdę.

Jeśli chcesz fizycznego wysiłku bez kierownicy,

zorganizowana wędrówka w góry

lub

spacer levadą wzdłuż szczytów

zaprowadzi cię do tych samych widoków, a kto inny zajmie się nawigacją po drodze w górę.

Po praktyczną stronę wyboru i odbioru samochodu zajrzyj do głównego przewodnika po wynajmie samochodu i przewodnika po jeździe; a jeśli chcesz wiedzieć, co się stanie, gdy zrezygnujesz z samochodu, znajdziesz to w poruszaniu się bez samochodu i autobusach i transporcie publicznym. A jeśli akurat mały wynajęty samochód jest tym, co cię interesuje, to zostało omówione osobno w dlaczego mały wynajęty samochód ma tu znaczenie - ta strona dotyczy samej jazdy, nie pojazdu.

Najczęściej zadawane pytania o jazdę po Maderze

Czy jazda po Maderze jest niebezpieczna?

Nie, nie w taki sposób, jak się ludzie obawiają. Sieć autostrady i tuneli VR1 sprawia, że południowe wybrzeże jest naprawdę łatwe. Wykańczają boczne drogi: nachylenia powyżej 20%, serpentyny bez pobocza i płatne, trudne do znalezienia miejsca parkingowe po dotarciu do Funchal.

Czy cała wyspa jest pełna przerażających serpentyn?

Nie. Korytarz VR1 wzdłuż południowego wybrzeża, obsługujący trasę z Funchal do Machico i z Funchal do Ribeira Brava, biegnie przez tunele i jest tak łatwy jak każda autostrada. Strome, wąskie drogi to te odchodzące od niego, głównie w stronę północy lub w góry.

Czy potrzebuję dużego samochodu, żeby jeździć po Maderze?

Potrzebujesz małego - ze względu na szerokość i promień skrętu, a nie moc. To osobna kwestia od tego, czy sama jazda jest trudna, i omawiam ją na osobnej stronie.

Czy trudno jest zaparkować w Funchal?

Tak. Parkowanie na ulicy jest ograniczone, płatne i czasowo limitowane, a centralne parkingi zapełniają się w sezonie. Większość odwiedzających nie docenia tego problemu, dopóki nie zaczną krążyć po Zona Velha po raz trzeci.

Czy warto wynająć samochód z automatyczną skrzynią biegów na Maderze?

Jeśli martwisz się ruszaniem pod górę na stromym pochyleniu - tak, choć automaty są droższe i rzadziej dostępne. Manualna skrzynia wciąż jest normą i większość flot wynajmu domyślnie ją oferuje.

Czy górskie drogi są otwarte przez cały rok?

Nie zawsze. Drogi w pobliżu Pico do Arieiro i Paul da Serra zamykane są we mgle, przy silnym wietrze lub po ulewnych deszczach, czasem bez wcześniejszego ostrzeżenia. Zawsze miej plan B, jeśli jedziesz na wschód słońca lub do punktu widokowego.

Czy warto w ogóle unikać jazdy samochodem?

Na tydzień na plaży i w Funchal - tak, autobusy i taksówki w zupełności wystarczą. Na wybrzeże północne, w góry lub gdziekolwiek poza głównymi trasami samochód - lub kierowca - jest niemal niezbędny.

tours.Transport

Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez żadnych kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktowego dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.